Nasze plany podrozy po kirgijskim Tien-shanie zostaly nieoczekiwanie zmienione tuż przed podróżą. A to wszystko za sprawą Najfajniejszych-Kumpli-Na-Swiecie Kuby, którzy, żegnając się z nami na dworcu we Wrocławiu wręczyli nam kartkę:
I prezent. Otrzymaliśmy lot w dwie strony Biszkek-Osz-Biszkek nad szczytami Tien-shanu. (A te szczyty to nie byle jakie, bo są tu nawet siedmiotysieczniki). Chcielibyśmy oficjalnie podziękować sponsorom naszej wyprawy: Bodziowi, Jaskowi, Trosce i Kotulowi.
Nakreślilismy orientacyjny plan naszej podroży po Kirgistanie:
Punkt 1 i 2 mamy już za sobą, jutro lecimy do Osz, gdzie spędzimy kilka dni. Liczymy na obejrzenie zabytków, bo to miasto posiada dłuższą historię niż Biszkek, Almaty i Astana razem wzięte. W przyszłą sobotę czeka nas ponowny przelot nad Tien-shanem. Tym razem zatrzymamy się w okolicach Biszkeku na dobre, ponieważ będziemy próbowali uzyskać wizę do Chin, a to dość skomplikowana sprawa. W międzyczasie pochodzimy po okolicznych górach. Później planujemy pojechać nad południowe brzegi jeziora Issyk-kul, aby sprawdzić, czy temperatura wody pozwala jeszcze na kąpiele. Następnie udamy się do Karakolu, popularnego miejsca startowego na górskie wędrówki. Potem wrócimy do Kazachstanu, ponieważ chcielibyśmy zobaczyć jeszcze kilka miejsc t.j. jezioro Kajyngdy z podwodnym lasem, Kanion Szarynski, będący mniejszą wersją Kanionu Kolorado oraz śpiewające wydmy na pustyni. Zobaczymy, jak nam pójdzie, ponieważ trudno dotrzeć do tych miejsc bez samochodu.
Tak mniej więcej przedstawia się plan na najbliższy miesiąc. Dalszy kierunek podróży zależy od chińskiego konsula :)
![]() |
| Twórczość Bodzia |
Nakreślilismy orientacyjny plan naszej podroży po Kirgistanie:
Punkt 1 i 2 mamy już za sobą, jutro lecimy do Osz, gdzie spędzimy kilka dni. Liczymy na obejrzenie zabytków, bo to miasto posiada dłuższą historię niż Biszkek, Almaty i Astana razem wzięte. W przyszłą sobotę czeka nas ponowny przelot nad Tien-shanem. Tym razem zatrzymamy się w okolicach Biszkeku na dobre, ponieważ będziemy próbowali uzyskać wizę do Chin, a to dość skomplikowana sprawa. W międzyczasie pochodzimy po okolicznych górach. Później planujemy pojechać nad południowe brzegi jeziora Issyk-kul, aby sprawdzić, czy temperatura wody pozwala jeszcze na kąpiele. Następnie udamy się do Karakolu, popularnego miejsca startowego na górskie wędrówki. Potem wrócimy do Kazachstanu, ponieważ chcielibyśmy zobaczyć jeszcze kilka miejsc t.j. jezioro Kajyngdy z podwodnym lasem, Kanion Szarynski, będący mniejszą wersją Kanionu Kolorado oraz śpiewające wydmy na pustyni. Zobaczymy, jak nam pójdzie, ponieważ trudno dotrzeć do tych miejsc bez samochodu.
Tak mniej więcej przedstawia się plan na najbliższy miesiąc. Dalszy kierunek podróży zależy od chińskiego konsula :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz